poniedziałek, 17 listopada 2014

Pozwól nic nie mówić tylko zasnąć.



Jest to drugi z trzech wpisów nawiązujący do : "Tyle szczęścia w całym mieście"



  Cierpienie  to według regułek doznanie braku lub straty, doświadczonym przez osobę.
Tak na prawdę cierpienie jest codziennym elementem naszej szarej egzystencji przynajmniej ja tak uważam ,codziennie ktoś z nas doznaje nawet najmniejszych przykrości.  Chrześcijanie w swoim cierpieniu mówią zwykle "Bóg mnie doświadcza" . Z tym stwierdzeniem nie każdy człowiek się zgodzi aczkolwiek w swej prostocie jest słuszne. Katolik nauczył się lokować swoje cierpnie w Bogu. Lecz jak to traktują ludzie w wieku 17-25 lat ? 
Mam pewną tezę lecz nie wiem czy jest słuszna ,z  mojego punkty widzenia wiele ludzi którzy zostali zranienie i strasznie cierpieli szukają swojego "pocieszyciela" - "pocieszycielki" nie potrafiąc tym samym jasno ukierunkować swoich uczuć - co skutkuje tym iż rani się drugą osobę.Aczkolwiek ludzie też potrafią znaleźć ukojenie swoich skołatanych nerwów w drugiej osobie.Nie wątpliwie kiedy doznajemy cierpenia nasza psychika ulega zmianie, większej lub mniejszej. Najgorszą bólem dla młodego człowieka jest śmierć bliskiej mu osoby lub rozstanie.Życie pisze nam różne scenariusze a standardowych z nich jest rozstanie kied to jedna z osób przeżywa straszne męczarnie. Najczęstszym powodem wielu wypadków i problemów jest chęć zrobienia "czegoś" z sobą po utracie kogoś bliskiego, gdyż wtedy automatycznie świat nam się wali a grunt sam osuwa się z pod nóg. Inni też po prostu zamykają się w sobie i robią się zgorzkniali. Jak widać cierpienie może wywierać na nas różny wpływ, niekiedy pozytywny lecz najczęściej jest on negatywny.
Pewnie wiele innych ludzi uważa,że nie ma bólu bez cierpienia, to tak jak by jezioro nie mogło istnieć bez wody. Każdy chciał by być szczęśliwym , nie martwić się niczym i żyć dostatnio. Lecz zauważmy, cierpienie uświadamia nam szczęście i na odwrót. Można by stwierdzić,że te dwa przeciwstawne do siebie stany emocjonalne nie mogę istnieć bez siebie.


Jeden typ ludzi strasznie mnie denerwuje , mianowicie są to sadyści , którzy uważają ,że najważniejszym doznaniem jest cierpnie, już wcześniej pisałem o autoagresji tak samo dla osób z tym problem , ból prowadzi do ukojenia ich nerwów oraz problemów z którymi nie mogą sobie na zwykły sposób poradzić. Oczywiście nie odnosi się do do wszystkich ludzi tylko do danych przypadków.

Reasumując tak jak napisałem na początku ból towarzyszy nam przez całe życie i towarzyszyć będzie.Czasami cierpienie , brak akceptacji oraz ból odnajduje odzwierciedlenie w tekstach młodych ludzi dla tego osobiście zachęcam do przeczytania choć jednego utworu z tego bloga. http://altairsonofdarkness.blogspot.com/

Pozdrawiam
Kamil :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz