Skąd pomysł żeby to napisać ?
Hmm pojawiła się myśl napisania tego co czuję, może akurat mi wyjdzie.
Zaistniała we mnie chęć takiego pofilozofowania sobie. Czy jest to mądre, ta sprawa podlega dyskusji. Wyrażam tylko moje zdanie i próbuję popierać odpowiednimi przykładami.
Zacznijmy może od z pozoru błahej sprawy jaką jest miłość.
Dla niektórych miłość jest czymś bardzo ważnym a dla innych to tylko zabawa. Tak jest chociaż często sami sobie zaprzeczamy. Nie możemy zmieniać przeszłości, a mimo to większość ludzi zadręcza się myśleniem „co by było, gdyby?”. Dajmy na przykład dwoje ludzi, szesnastolatków, którzy są sobą zauroczeni. Obydwoje chcą się poznać i często wychodzą z założenia, że może coś z tego wyjdzie.
Ale czy tak jest naprawdę? Czy może tylko jedna strona wyraża chęć pogłębiania tego uczucia a druga to olewa? Myślę, że to wszystko zależy od osobowości ludzi którzy działają pod wpływem tegoż uczucia. Dla niektórych miłość jest czymś ulotnym, czymś do czego nie warto się przywiązywać, zazwyczaj twierdzą tak osoby które zostały zranione lub nigdy nie chciały być otwarte na miłość, wychowane w surowych warunkach pod okiem ordynarnych rodziców. Nie twierdzę, że każde dziecko przeżywa swoje pierwsze zauroczenie płcią przeciwną już w okresie szkolnym, ale zazwyczaj tak jest. Dla wielu ludzi wtedy właśnie zaczyna się poznawanie drugiej osoby, robienie wszystkiego, aby być dostrzeżonym przez obieg westchnień.
Dziecko zazwyczaj przechodzi trzy etapy w szkole: szkoła podstawowa, gimnazjum i w końcu szkoła średnia kiedy młody człowiek staje się już dorosłym człowiekiem. To właśnie w tym okresie takie rzeczy najbardziej odbijają się echem.
Wiele nastolatków traktuje to jak przygodę. Bo po co przywiązywać się do drugiej osoby, skoro można się zabawić i żyć w tak zwanych wolnych związkach, gdzie człowiek robi co mu się podoba za przyzwoleniem drugiej osoby, która jest dla niego tylko czymś na gorsze dni?
Sami nie wiemy co mamy zrobić, czy to wszystko jest czegoś warte czy nie. Gramy na uczuciach innych, aby przekonać się na ile jesteśmy zdolni do kłamstwa. Niektórzy perfidnie bawią się uczuciami drugich nie bacząc na to, co się później stanie. Wiele nastolatek jak też nastolatków użala się nad swoim losem, to prawda. I nikt temu nie zaprzeczy. Mówi się wtedy, że dla nas młodych to życiowe rozterki. Dla nas życiową rozterką może być ból sprawiony przez drugą osobę, a dla innych utrata rodziny, domu, czegokolwiek. Ale my tego nie rozumiemy, bo nam się nic takiego nie przytrafiło. Dopiero wtedy gdy stajemy się coraz starsi i próbujemy to wszystko zrozumieć, nagle wszystko układa się w całość. Oczywiście niektórzy zaprzeczą i powiedzą, że tylko słabi użalają się nad swoim losem i nic z tym nie robią. Tak jest po części. Osoba która tak mówi, chce pomóc tej drugiej, najczęściej przyjacielowi który jest zrozpaczony. Ale sam do końca nie rozumie lub nie wierzy w to co mówi. Wszystkie problemy świata stają się niczym przy utracie ukochanej/ukochanego lub po zranieniu poprzez rozkochanie w sobie drugiej osoby. Są też związki dla których najważniejszą, niemalże fundamentalną wartością jest szczerość. Takie związki trwają, mimo wszystkich wad i przeciwności. Starają się naprawiać wszystkie błędy, które popełnili, a nie kończyć związek i mówić: „z nami koniec”. Osoba która tak mówi, nie może powiedzieć o sobie, że kocha, bo to nie prawda. Gdyby miłość była dla niej czymś ważnym nie zakończyłaby tego w taki sposób. Mówi się, że to kobiety zawsze są pokrzywdzone przez facetów, oczywiście często tak jest i nikt temu nie zaprzeczy, lecz to wszystko działa w dwie strony. Często możemy spotkać się ze zdaniem wielu kobiet ,że mężczyźni to tylko maszynki do seksu, które nie mają uczuć. Błąd! Mogę powiedzieć to z pełną świadomością ,że faceci są bardziej uczuciowi niż niejedna kobieta. W skutek tego narasta później problem alkoholizmu, bo dlaczego pijemy? Najczęściej dla towarzystwa i po to aby zapomnieć. Kobiety natomiast przeżywają to inaczej, popłaczą i po jakiś czasie znów tkwią w związku który jest dla nich przygodą. Wiele mówi się o galeriankach, które często sprzedają swoje ciało najczęściej za ubrania lub inne drogie rzeczy. A tak naprawdę nikt nie wie co nimi kieruje. Każdą z dziewczyn popycha coś innego, każda z nich to inna historia. Często takie dziewczyny są odrzucane przez środowisko, a wszystko zaczyna się od szkoły, gdzie prawie zawsze występuje podział na lepszych i gorszych. To właśnie wtedy decydują się postępować tak, a nie inaczej. Wiele ludzi pomyśli, że robią to bo są biedne lub chcą pokazać na co je stać. Nie prawda. One chcą pokazać, że też potrafią dopiąć na swoim. Pozostawiając sprawę galerianek powiedzmy sobie, jak teraz okazywanie miłości wygląda. W XXI wieku coraz mniej mówi się o miłości do drugiej osoby, coraz częściej gdy rodzice pytają dzieci jak było w szkole, dziecko odpowiada „dobrze” i na tym kończy się cała rozmowa. Wtedy dziecko idzie przed komputer i zamyka się w wirtualnej rzeczywistości. Czasami będąc upokarzanym zamyka się w sobie, bo boi się powiedzieć o tym własnym rodzicom. Nie zawsze tak jest. Są rodzice, którzy kochają się, wspierają, tworzą wielodzietne rodziny, które opierają się na jednym z fundamentów jakim jest miłość. Przekazują ją później swoim dzieciom, pokazując tym samym, aby nie wstydzić się okazywać uczuć.
Przypominam, że post nie ma na celu obrazy innych ludzi , jest to tylko luźna sugestia tego co obserwuję u niektórych , a nie u większości osób.
Hmm pojawiła się myśl napisania tego co czuję, może akurat mi wyjdzie.
Zaistniała we mnie chęć takiego pofilozofowania sobie. Czy jest to mądre, ta sprawa podlega dyskusji. Wyrażam tylko moje zdanie i próbuję popierać odpowiednimi przykładami.
Zacznijmy może od z pozoru błahej sprawy jaką jest miłość.
Dla niektórych miłość jest czymś bardzo ważnym a dla innych to tylko zabawa. Tak jest chociaż często sami sobie zaprzeczamy. Nie możemy zmieniać przeszłości, a mimo to większość ludzi zadręcza się myśleniem „co by było, gdyby?”. Dajmy na przykład dwoje ludzi, szesnastolatków, którzy są sobą zauroczeni. Obydwoje chcą się poznać i często wychodzą z założenia, że może coś z tego wyjdzie.
Ale czy tak jest naprawdę? Czy może tylko jedna strona wyraża chęć pogłębiania tego uczucia a druga to olewa? Myślę, że to wszystko zależy od osobowości ludzi którzy działają pod wpływem tegoż uczucia. Dla niektórych miłość jest czymś ulotnym, czymś do czego nie warto się przywiązywać, zazwyczaj twierdzą tak osoby które zostały zranione lub nigdy nie chciały być otwarte na miłość, wychowane w surowych warunkach pod okiem ordynarnych rodziców. Nie twierdzę, że każde dziecko przeżywa swoje pierwsze zauroczenie płcią przeciwną już w okresie szkolnym, ale zazwyczaj tak jest. Dla wielu ludzi wtedy właśnie zaczyna się poznawanie drugiej osoby, robienie wszystkiego, aby być dostrzeżonym przez obieg westchnień.
Dziecko zazwyczaj przechodzi trzy etapy w szkole: szkoła podstawowa, gimnazjum i w końcu szkoła średnia kiedy młody człowiek staje się już dorosłym człowiekiem. To właśnie w tym okresie takie rzeczy najbardziej odbijają się echem.
Wiele nastolatków traktuje to jak przygodę. Bo po co przywiązywać się do drugiej osoby, skoro można się zabawić i żyć w tak zwanych wolnych związkach, gdzie człowiek robi co mu się podoba za przyzwoleniem drugiej osoby, która jest dla niego tylko czymś na gorsze dni?
Sami nie wiemy co mamy zrobić, czy to wszystko jest czegoś warte czy nie. Gramy na uczuciach innych, aby przekonać się na ile jesteśmy zdolni do kłamstwa. Niektórzy perfidnie bawią się uczuciami drugich nie bacząc na to, co się później stanie. Wiele nastolatek jak też nastolatków użala się nad swoim losem, to prawda. I nikt temu nie zaprzeczy. Mówi się wtedy, że dla nas młodych to życiowe rozterki. Dla nas życiową rozterką może być ból sprawiony przez drugą osobę, a dla innych utrata rodziny, domu, czegokolwiek. Ale my tego nie rozumiemy, bo nam się nic takiego nie przytrafiło. Dopiero wtedy gdy stajemy się coraz starsi i próbujemy to wszystko zrozumieć, nagle wszystko układa się w całość. Oczywiście niektórzy zaprzeczą i powiedzą, że tylko słabi użalają się nad swoim losem i nic z tym nie robią. Tak jest po części. Osoba która tak mówi, chce pomóc tej drugiej, najczęściej przyjacielowi który jest zrozpaczony. Ale sam do końca nie rozumie lub nie wierzy w to co mówi. Wszystkie problemy świata stają się niczym przy utracie ukochanej/ukochanego lub po zranieniu poprzez rozkochanie w sobie drugiej osoby. Są też związki dla których najważniejszą, niemalże fundamentalną wartością jest szczerość. Takie związki trwają, mimo wszystkich wad i przeciwności. Starają się naprawiać wszystkie błędy, które popełnili, a nie kończyć związek i mówić: „z nami koniec”. Osoba która tak mówi, nie może powiedzieć o sobie, że kocha, bo to nie prawda. Gdyby miłość była dla niej czymś ważnym nie zakończyłaby tego w taki sposób. Mówi się, że to kobiety zawsze są pokrzywdzone przez facetów, oczywiście często tak jest i nikt temu nie zaprzeczy, lecz to wszystko działa w dwie strony. Często możemy spotkać się ze zdaniem wielu kobiet ,że mężczyźni to tylko maszynki do seksu, które nie mają uczuć. Błąd! Mogę powiedzieć to z pełną świadomością ,że faceci są bardziej uczuciowi niż niejedna kobieta. W skutek tego narasta później problem alkoholizmu, bo dlaczego pijemy? Najczęściej dla towarzystwa i po to aby zapomnieć. Kobiety natomiast przeżywają to inaczej, popłaczą i po jakiś czasie znów tkwią w związku który jest dla nich przygodą. Wiele mówi się o galeriankach, które często sprzedają swoje ciało najczęściej za ubrania lub inne drogie rzeczy. A tak naprawdę nikt nie wie co nimi kieruje. Każdą z dziewczyn popycha coś innego, każda z nich to inna historia. Często takie dziewczyny są odrzucane przez środowisko, a wszystko zaczyna się od szkoły, gdzie prawie zawsze występuje podział na lepszych i gorszych. To właśnie wtedy decydują się postępować tak, a nie inaczej. Wiele ludzi pomyśli, że robią to bo są biedne lub chcą pokazać na co je stać. Nie prawda. One chcą pokazać, że też potrafią dopiąć na swoim. Pozostawiając sprawę galerianek powiedzmy sobie, jak teraz okazywanie miłości wygląda. W XXI wieku coraz mniej mówi się o miłości do drugiej osoby, coraz częściej gdy rodzice pytają dzieci jak było w szkole, dziecko odpowiada „dobrze” i na tym kończy się cała rozmowa. Wtedy dziecko idzie przed komputer i zamyka się w wirtualnej rzeczywistości. Czasami będąc upokarzanym zamyka się w sobie, bo boi się powiedzieć o tym własnym rodzicom. Nie zawsze tak jest. Są rodzice, którzy kochają się, wspierają, tworzą wielodzietne rodziny, które opierają się na jednym z fundamentów jakim jest miłość. Przekazują ją później swoim dzieciom, pokazując tym samym, aby nie wstydzić się okazywać uczuć.
Przypominam, że post nie ma na celu obrazy innych ludzi , jest to tylko luźna sugestia tego co obserwuję u niektórych , a nie u większości osób.
Na tym już chciał bym zakończyć swój wpis. Tylko od was zależy czy kolejne wpisy będą miały miejsce.
Pozdrawiam
Kamil :)
Pozdrawiam
Kamil :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz