Witam, dziś nieco ponuro, dając odrobinę do myślenia.
Anioły to ludzie ewenementy ludzkich ideałów.
Na każdej ulicy widzimy upadłego anioła, nasze życie to paleta różnorodnych barw, a my jesteśmy malarzami. Czasami trudno nam wykonać jedno pociągniecie. Jestem człowiekiem, który dużo rozmyśla, do moich rozmyśleń należy tematyka egzystencji. Większość mojego wolnego czasu spędzam w otoczeniu muzyki, myśli lub w momentach kiedy nie mogę spać - właśnie wtedy wybieram się w podróż do odległych krain, piszę różne scenariusz które nigdy się nie wydarzą.
Na każdej ulicy widzimy upadłego anioła, nasze życie to paleta różnorodnych barw, a my jesteśmy malarzami. Czasami trudno nam wykonać jedno pociągniecie. Jestem człowiekiem, który dużo rozmyśla, do moich rozmyśleń należy tematyka egzystencji. Większość mojego wolnego czasu spędzam w otoczeniu muzyki, myśli lub w momentach kiedy nie mogę spać - właśnie wtedy wybieram się w podróż do odległych krain, piszę różne scenariusz które nigdy się nie wydarzą.
Człowiek od zarania dziejów upada i podnosi się.
Tak łatwo przeprowadzić reset swojego mózgu… Zwyczajnie zapomnieć niemal wszystko co nas zabolało po jednej nocy i rano obudzić się już bez tego. Przydatna umiejętność jak sądzę. Na pewno bardzo pomaga, mi pomagała często. To coś jak wyrywanie z zeszytu pokreślonej kartki. Zostaje po niej ślad, ale samej kartki już nie ma. Zamiast złych wspomnień zostaje tylko nikła skaza w miejscu gdzie powinny się one znajdować…
Takie usuwanie ma jednak jedną wadę, zawsze wraca. Po jakimś czasie, czasami po tygodniu, czasami po miesiącu czy nawet roku, kiedyś musi wrócić. A wraca ze zdwojoną mocą, która zdążyła się przez ten cały czas skumulować. A wtedy znów upadamy. W mojej opinii sami jesteśmy takimi upadłymi aniołami, którzy tak jak Lucyfer zbuntował się przeciwko swojemu stwórcy - "Niosący Światło" , tak brzmiało jego imię.
Historię jego upadku powinien znać każdy człowiek. W mojej opinii gdyby upadły anioł miał wybrać najbardziej podłą, żałosną i nikczemną kreaturę byłby nią właśnie człowiek.To właśnie my potrafimy sobie wyrządzić największe krzywdy, robiąc to z premedytacją.
"Niby tak piękne jest życie.
Ale czy wy w to wierzycie?
Czujecie się spełnieni w tym co robicie?
Czy tak na prawdę jeszcze w szczęście wierzycie?
Ja nie umiem wierzyć,
zbyt wiele smutnych przeżyć
dosięgło moje serce
i zraniło wielce.
Tak wiele fałszywych twarzy,
żadna z nich uśmiechem nie darzy.
To nie świat jest zły, to ludzie ból zadają,
z każdym kolejnym dniem podlejsi się stają.
Żaden nie potrafi i zrozumieć nie chce,
jedynie samotność do ucha mi coś szepce.
Prawi piękne bajki o wielkiej miłości,
która nie ma w sobie cienia złości.
Cudne te opowieści nadają sens mojego istnienia,
choć nie zasługuję na miano człowieka, lecz cienia.
Choć jestem jedynie marną imitacją życia,
mam w sobie wielkie uczucia, trudne do ukrycia."
Ale czy wy w to wierzycie?
Czujecie się spełnieni w tym co robicie?
Czy tak na prawdę jeszcze w szczęście wierzycie?
Ja nie umiem wierzyć,
zbyt wiele smutnych przeżyć
dosięgło moje serce
i zraniło wielce.
Tak wiele fałszywych twarzy,
żadna z nich uśmiechem nie darzy.
To nie świat jest zły, to ludzie ból zadają,
z każdym kolejnym dniem podlejsi się stają.
Żaden nie potrafi i zrozumieć nie chce,
jedynie samotność do ucha mi coś szepce.
Prawi piękne bajki o wielkiej miłości,
która nie ma w sobie cienia złości.
Cudne te opowieści nadają sens mojego istnienia,
choć nie zasługuję na miano człowieka, lecz cienia.
Choć jestem jedynie marną imitacją życia,
mam w sobie wielkie uczucia, trudne do ukrycia."
Ten wiersz otrzymałem od kolegi który znalazł to gdzieś indziej.
Gdy pomieszkuję w Lublinie na jednej z dzielnic idę sobie długimi ulicami, mijam już enty raz znane mi bloki, znane zakamarki. Do czego zmierzam. Wydaje mi się, że w mieście ta młodość i miłość przebiega inaczej niż na wsi. Na ulicach jest tłoczno. Mijam wielu ludzi zaspanych, zestresowanych z różnymi bagażami. Dokąd oni tak spieszą? Mijam dworzec kolejowy. Na ławkach śpi kilku bezdomnych ludzi. Ich twarze są szorstkie, zmęczone, sine a jednocześnie strasznie blade. Ciała wycieńczone i wychudzone. O ubraniu już nie wspomnę. Co jakiś czas przechodzi ktoś z psem. Ludzie uprawiający codzienny jogging.
Czasami sprawdzam coś milion razy tylko po to, żeby przekonać się, że to ze strachu. Ze strachu, że okaże się to prawdą, ale dociera to do mnie w momencie, kiedy już się to wydarzy. Właśnie wtedy pojawia się to okropne uczucie i dokładnie wtedy łapię się na tym, że to już się stało, że zaczynam się przejmować. Po tym już tylko krok do łez, a tego nikt nie lubi, prawda?
Czasami mam wrażenie, że ludzie specjalnie pojawiają się w moim życiu tylko na chwilę. Usypiają moją czujność. Wtedy, nawet jeśli pojawi się ktoś, kto pobędzie ze mną dłużej ja i tak szacuję koniec. Stawiam ołówkiem kropkę. Chociaż przez dłuższy okres czasu nie pojawił się nikt na dłużej. Właśnie wtedy zazdroszczę wszystkiego, a już zwłaszcza każdemu kto gra rolę przeciwną do mojej. Mam wrażenie, że taka osoba, ma w danym momencie lepiej.
Czasami mam wrażenie, że ludzie specjalnie pojawiają się w moim życiu tylko na chwilę. Usypiają moją czujność. Wtedy, nawet jeśli pojawi się ktoś, kto pobędzie ze mną dłużej ja i tak szacuję koniec. Stawiam ołówkiem kropkę. Chociaż przez dłuższy okres czasu nie pojawił się nikt na dłużej. Właśnie wtedy zazdroszczę wszystkiego, a już zwłaszcza każdemu kto gra rolę przeciwną do mojej. Mam wrażenie, że taka osoba, ma w danym momencie lepiej.
Czasami przepraszam wszystkich wokół za to, że zajmuję im czas. – BA! – Ja mam ochotę im dziękować, że w ogóle chcą ze mną rozmawiać, a i wtedy nadal myślę, że robią to, bo muszą; bo tak wypada, a co to znaczy, że coś wypada?
Sam zamieniłem się w osobę, którą ostatnio ciągle zbywam. Próbuję oszukać sam siebie.
Sam zamieniłem się w osobę, którą ostatnio ciągle zbywam. Próbuję oszukać sam siebie.
A dopuszczam do siebie tych ludzi których chcę dopuścić. Nie podoba mi się ta rola. Nawet zauważyłem, że notki na moim blogu pojawiają się zawsze BO COŚ. Nigdy BO NIC. Mój blog to zbiór myśli.
Czasami drogi czytelniku należy się zastanowić za czym tak pędzę, do czego dążę, rozliczyć się sam ze sobą.
Pamiętaj o tym cały czas i wyciągaj wnioski z każdej minionej chwili w Twoim życiu.
Pozdrawiam
Kamil.
Kamil.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz