niedziela, 18 stycznia 2015

Teraz czas na Ciebie!

Dzisiejszy wpis zostanie poświęcony sektom. Jest to temat powszechnie znany wielu ludziom nad którym nie możemy przechodzić obojętnie.
   Tak zwani przedstawiciele sekt „wciągają” najczęściej do zrzeszonej grupy innych nastolatków pod przykrywką innej organizacji lub działania. Tacy ludzie najczęściej szukają osób z problemami. Sekty werbują jedynie osoby niezrównoważone, z problemami albo o niskim poziomie intelektualnym. Istnieją też sekty, które stanowią największe zagrożenie a ich celem jest poszukiwanie właśnie ludzi wykształconych, ciekawych życia, doświadczeń, bo tacy właśnie są najczęściej najzasobniejsi. Najlepiej, żeby byli zdrowi, sprawni fizycznie i zdolni do pracy. Bo nie ulega wątpliwości, że istnienie sekt związane jest nierozerwalnie z pieniędzmi. Osobowość ludzka nie jest czymś niezmiennym. Mówił o tym Goebbels, który twierdził, że kłamstwo powtórzone odpowiednią ilość razy staje się prawdą, mówił o tym Charles Manson, gdy twierdził, że może każdego przekonać do czegokolwiek, jeśli tylko pozwoli mu się mówić i jego słowa będą jedynym źródłem informacji. Niełatwo jest nie ulec indoktrynacji. Sekty zazwyczaj nie „atakują” ewentualnych nowych adeptów całością swej doktryny, która może na początku wydać się absurdem. Nowy adept przyciągany jest ciepłą, dającą poczucie bezpieczeństwa atmosferą. Zainteresowanie tego człowieka budzi perspektywa rozwoju osobowości, pozbycia się stressu.
są obecne bliżej niż nam się wydaje. Na pozór grupa takich ludzi może rozmawiać na przeróżne tematy i nie domyślimy się w żadne sposób ,że jest to sekta do puki nie ujawnią swojego działania. Jedna z osób której udało się uciec powiedziała „Rozmawialiśmy o życiu, Bogu innym niż w jakiego Ja wierzyłam. Zdawało mi się to takie naturalne, nic nie podejrzewałam, że Ci ludzie to sekta.”
Historii ludzi którym dało się uwolnić z tej "grupy" - Tuż obok kościoła powstała groźna sekta.
"Dobrowolne" datki na rzecz sekty.
Każdy zjazd zaczynał się o godzinie 18 mszą, którą odprawiał ksiądz. Później koronka, różaniec, modlitwy Pani.Y podyktowane jej z nieba. Potem koło trzeciej w nocy kolejna msza, znów nabożeństwa, i tak do szóstej rano. Później można się było przespać, ale tylko dwie, trzy godziny. Brak snu i potworne zmęczenie sprawiały, że wszystkie słowa Pani.Y przyjmowaliśmy niemal bezrefleksyjnie , opowiada Ryszard, były uczestnik sekty. Godziliśmy się praktycznie na wszystko, nie było miejsca na wątpliwości.
Tymczasem Pani.Y w coraz większym stopniu kontrolowała członków swojej grupy. Bez jej zgody nie można było zmienić pracy ani kupić nowego ubrania. Kobiety musiały prosić o pozwolenie na makijaż.
Zaczęło się dość szybko wymuszanie ofiar pieniężnych. Najpierw co łaska, potem Pani.Y ustaliła minimalną stawkę 50 zł od osoby. Niektórzy zaczęli dawać po 600, a nawet 1000 zł. 

Umierający człowiek.
Jedna chora osoba zmarła w domu Pani.Y podczas nocnych modłów. W październiku 2009 roku sześćdziesięciokilkuletni Stanisław podczas czuwania dostał ataku padaczki – mężczyzna umierał, ale nie wezwano pogotowia, tylko Pani.Y odprawiała modlitwy, powtarzała: „Panie, tchnij w niego życie”. A ksiądz udzielał namaszczenia.
Rano wezwano pod adres Pani.Y lekarza, by stwierdził zgon. Nic nie wzbudziło jednak niepokoju lekarza. Mężczyzna poważnie chorował, więc nikt nie wnikał, czy pomoc wezwano na czas. A Pani.Y ogłosiła, że Stanisław dostąpił wielkiej łaski, bo przecież zmarł w domu modlitwy.
Inny były uczestnik modlitw u Pani.Y dodaje: Dwie osoby z rodzin, które do niej przyjeżdżały, popełniły samobójstwa.

A prawdą jest to ,że oferują przeniesienie w miejsce bez problemów. Oderwanie się od rzeczywistości. Raj na ziemi. Życie w spokoju i dostatku , a tak na prawdę sekta wyniszcza od środka , człowiek traci poczucie własnej wartości i świadomości aż w końcu zostaje pozbawiony wszystkiego , środków do życia oraz majątku. Na tym polega działanie sekty „wypluwa” niepotrzebne już jednostki na których się bogaci.
Niektórym osobom udaje się uciec , niestety są i tacy którzy nie mają tyle szczęścia.
Zapraszam wszystkich do obejrzenia spektaklu który w pewien sposób obrazuje działanie sekty, w którym miałem przyjemność zagrać. Od razu uprzedzam iż nie chcę urazić niczyich uczuć religijnych.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz